• Wpisów:14
  • Średnio co: 123 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 18:50
  • Licznik odwiedzin:3 833 / 1847 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Ostatnio kompletnie brakuje mi energii - całe popołudnia spędzam na błogim łóżkowym lenistwie z pilotem w ręku. - AGRH!
Podjęłam postanowienia które właśnie zaczynam realizować. Więcej energii, ruchu, humoru i Kolorów w moim życiu! ;-)

a zaczynam od inwestycji w? Czerwienie!

must have:



Myślę że czerwone szpilki pasują do wszystkiego
chcę! chcę! Chcę!
  • awatar ⚤ вσиנσυя вιтcнєѕ ⚤: Mam takie czerwone szpileczki i bardzo je polecam ; - ) . Są mega kobiece i seksowne <3
  • awatar Bayorka: ja rowniez zastanawiam sie nad klasycznymi czerwonymi szpilakmi ale chyba jeszcze sie wstrzymam:D
  • awatar angie18: spędzam tak samo leniwie dni :), a co gorsza zaczyna mi odpowiadać ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Walentynki, walentynki a ja jem truskawki ♥




"Kobiety nie lubią niezdecydowanych facetów. Potrzebują męskich charakterów, męskich decyzji, męskich gestów i poważnych działań" moje motto ;-)




Nie jestem małą nieporadną dziewczynką, nie narzekam na swoje życie - łapię je mocno za rogi i prę do przodu!
Dość narzekania, biedzenia i nieprzespanych nocy.
Marzenia są po to, aby je spełniać, więc róbmy to. Moje życie będzie moją własną historią - tylko ode mnie zależy ile będzie w nim polotu i finezji. Chwyć to joo !




*wysypisko rozklekotanych myśli*
*mistrzyni spóźnionej riposty z czerwoną szminką na ustach*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
tylko suka wie, o której godzinie i na jakim instrumencie zagrać tak, by wszyscy tańczyli dla niej. Tylko inteligentna kobieta wie, jak zatańczyć tak, by suka zapomniała nut w gębie ...
 

 
*Przez* :

http://stylegirl.pinger.pl/

1. Każda oznaczona osoba musi odpowiedzieć na 11 pytań przyznanych im przez ich "Tagger" i odpowiedzieć na nie na swoim blogu
2. Następnie wybierasz 11 nowych osób do tagu i połącz je w swoim poście. Utwórz 11 nowych pytań dla osób oznaczonych w TAGu i napisz je w swoim TAGowym poście.
4. Wymień w swoim poście osoby które wytypowałeś !!!
5. Nie oznaczaj ponownie osób, które już są oznakowane.


*Moje Odpowiedzi*


1. Twój ulubiony film to?:

Reich - znam na pamięć wszystkie dialogi ;-)

2. Jakim słowem określiłabyś swój styl?:

luźny, z dawką elegancji ;-)

3. Jak najchętniej spędzasz wolny czas?:

Czytam, prowadzę blogi - ten tutaj i na blogspocie. Fotografuję otaczający mnie świat.

4. Twoja ulubiona marka ciuchów?:

Myślę, że nie ma takiej - ale lubię h&m, zarę i tally weijl.

5. Ulubiony deser?:

Mus czekoladowy i latte - mniam!

6. Dlaczego założyłaś bloga na pingerze?:

Ponieważ już prowadziłam tutaj bloga, a jest to miejsce w którym poznaje się na prawdę świetnych ludzi!

7. Co zamierzasz zmienić w swoim życiu w krótkiej przyszłości?:

Skończyć studia ;-)

8. Ulubiony kolor ubioru?:

Klasyczna czerń przełamana jakimś kontrastem

9. Ulubiona pora roku i dlaczego?:

Zdecydowanie Wiosna - idealna pora roku, to właśnie wtedy świat odżywa po nużącej zimie.

10: Ulubiona rzecz z odzieży i dlaczego?:

Sukienki - są meeegakobiece!

11: Jakiego rodzaju muzyki słuchasz?:


Absolutnie różnej - trudno określić, ponieważ zalezy to od nastroju.

*Do zabawy zapraszam*

http://natalciaz.pinger.pl/
http://totallysexy.pinger.pl/
http://gracjaxpl.pinger.pl/
http://chanei.pinger.pl/
http://nkfn.pinger.pl/
http://ali1.pinger.pl/
http://fashionmondays.pinger.pl/
http://dastooooooo.pinger.pl/
http://manianawlosy.pinger.pl/
http://titusiia.pinger.pl/



*Moje pytania*
1. Chciałabyś zmienić coś w swoim życiu? Co?
2. Co lubisz robić w wolnych chwilach?
3. Co najbardziej Cię denerwuje ?
4. O czym marzysz?
5. Wybaczyłabyś zdradę ?
6. Gdzie najczęściej jadasz poza domem?
7. Kosmetyki bez których nie wyobrażasz sobie życia ?
8. Dlaczego wybrałaś akurat pingera, jako miejsce na prowadzenie własnego bloga ?
9. Masz / chcesz mieć tatuaż ?
10. Ile masz kolczyków / jakie chciałabyś jeszcze mieć ?
11. Czego byś nigdy nie wypiła ?
 

 
Nudząc się i myszkując po internecie znalazłam w końcu swój ideał!

Jutro pędzę na zakupy





Raybany - 24,90 pln w H&M

co myślicie?

 

 


Nawet po ciężkim dniu, kiedy przychodzimy zmęczone do domu, nie możemy zapominać o demakijażu.
Podczas snu odpoczywa nie tylko organizm, ale również i nasza skóra.
*Warto zmienić ten zabieg w codzienny rytuał*

Wykonując ów zabieg starannie unikniemy w przyszłości problemów z cerą, a nasza twarz nabierze blasku.

Według mnie demakijaż jest podstawą codziennej pielęgnacji twarzy, dlatego przywiązuję do niego ogromną wagę.




*Oto kilka moich żelaznych zasad*

1. Demakijaż zaczynam od zmycia cieni do powiek, tuszu do rzęs oraz kosmetyków do stylizacji brwi.
Możemy tę czynność wykonać przy pomocy płatka nasączonego odpowiednim płynem, lub mleczkiem.

2. Kolejną czynnością jest zmycie całego podkładu z twarzy, co najczęściej wykonuję specjalnym płynem (napiszę o nim w dalszej części) lub chusteczkami do demakijażu.

3. Następnie zmywam twarz żelem do mycia twarzy, lub pianką.

4. Wklepuję krem pod oczy.

5. Wklepuję krem nawilżający pasujący do mojej cery oczywiście na noc/lub na dzień jeśli zmywam makijaż w dzień.


*kosmetyki do demakijażu twarzy*

Chusteczki Do Demakijażu - Moja ulubiona metoda na pozbycie się make-up'u.
Są niezwykle łatwe w użyciu i szeroko dostępne.
Obecnie używam chusteczek dla dzieci(!) ponieważ mają skład bardzo zbliżony do chusteczek 'specjalistycznych', a ekonomicznie - nie rujnują mi portfela.




Płyn Micelarny - Mój Top to micel z biedry. Płynu micelarnego mogą używać alergicy oraz posiadacze wrażliwej skóry, ponieważ zawiera on nikłe ilości substancji konserwujących i zapachowych. Jest również wskazany dla osób używających szkieł kontaktowych czy też posiadaczy wrażliwych oczu, bowiem nie powoduje on podrażnień.
Płyn micelarny zawiera pochłaniające brud i zanieczyszczenia micele. Dlatego jest tak skuteczny przy oczyszczaniu twarzy. Ponadto dostarcza skórze witamin i składników pielęgnujących.




Mleczko - nie tylko nawilża, ale i oczyszcza twarz jest bardzo łagodne dla skóry. Przy użyciu mleczka warto mieć pod ręką waciki.



Tonik - nie można zmywać resztek makijażu. Tonik należy aplikować po mleczku - łagodzi, odświeża, czasami ściąga cerę.




Żel Do Mycia Twarzy - bardzo dobrze się pieni, musi być dobrany odpowiednio do naszej skóry.










Nigdy nie należy rezygnować z wieczornego zabiegu demakijażu. Staranne oczyszczanie skóry twarzy przed snem umożliwi jej całkowitą regenerację i odnowę. Zaniedbując ten rytuał możesz narazić się na wiele problemów z cerą, która tracąc świeży wygląd stanie się szara, zmęczona i ziemista. Mogą również wówczas pojawić się zaskórniki, wypryski, a nawet zmiany trądzikowe. Preparaty do demakijażu nie tylko oczyszczają skórę, ale też o nią dbają, stąd istotny jest ich właściwy dobór w zależności od rodzaju i potrzeb naszej skóry.




Niby proste, a jednak ...

Pamiętajcie tylko,

Nie trzyj skóry!

Nie ma takiej potrzeby. Wystarczy lekki masaż dłońmi, aby rozpuścić nagromadzone na skórze zanieczyszczenia. Usuń pomadkę z ust, zataczając kółeczka. Policzki zmyj od skrzydełek nosa ku skroniom, brodę i szyję - kolistymi ruchami, czoło - pionowymi, w kierunku włosów. Weź pod lupę miejsca, w których pojawia się dużo zaskórników.




Tulę Was Kochane,

Emma.


Przeczytanie połowy książki jest jak przerwany romans.

— Atlas chmur
 

 




*Olejek rycynowy* - *uczyń swoje włosy mocniejszymi*

Olejek wydobyty z nasion rącznika (Ricinus Communis) jest określany jako olejek rycynowy. Ma działanie przeciwzapalne i jest antyutleniaczem, który był stosowany od stuleci dla korzyści terapeutycznych i leczniczych. Większość olejku rycynowego jest czerpana z jego wysokiego stężenia nienasyconych kwasów tłuszczowych.
Anty-bakteryjne i anty-grzybobójcze właściwości kwasu w olejku rycynowym chroni skórę głowy i włosy przed zakażeniami, które mogą powodować utratę włosów. Omega-9 kwasów tłuszczowych w olejku rycynowym odżywia włosy i zapobiega wysuszeniu skóry głowy. Wcieranie olejku rycynowego w skórę głowy i cebulki włosów regeneruje wzrost nowych włosów w ciągu kilku miesięcy, a także zagęszcza przerzedzające się włosy.







Takie informacje przeczytałam na temat owej cudownej substancji.


*Regularne stosowanie olejku rycynowego ma na celu*

- Wzrost objętości włosów
- Zmniejszenie albo zapobieganie ich uszkodzeniu i łamaniu
- Leczenie suchych włosów
- Nawilżanie włosów i skóry głowy
- Zapobieganie elektryzowaniu się włosów i/lub rozdwajaniu końcówkom





*Jak używać olejek rycynowy, aby zapobiec wypadaniu włosów*


- Stosować olejek rycynowy bezpośrednio na skórę głowy i cebuli włosów. Wsmarować olejek rycynowy wokół czubka głowy, aby w pełni pokrył skórę głowy
- Rozprowadzić olejek równomiernie na skórze głowy. Gęsta konsystencja olejku rycynowego utrudnia zmycie
- Zakryj włosy owijając je ciepły ręcznik
- Umyj włosy po godzinie albo dwóch. Można pozostawić olejek na całą noc dla głębszej kuracji odżywczej




*Moja Opinia* :

Wczoraj wypróbowałam olejek rycynowy do włosów, na nieumyte włosy pól buteleczki olejku i trochę odżywki do włosów bo lepiej się rozprowadza. Założyłam czepek foliowy i ręcznik i posiedziałam z tym ok. godzinki - włosy faktycznie lepiej się rozczesują i mają połysk. Będę to robić częściej. Podobno dobrze jest dodać żółtko ale ja nie dodawałam.


Poczekam troszkę na efekty i ponownie podzielę się z Wami opinią na temat *oleju*





"Naucz się zachowywać obojętność wobec fałszywych sądów o Tobie.
Bez takiej obojętności człowiek nie może być wolny."

Lew Mikołajewicz Tołstoj


Tulę Was mocno i zmykam spać,

Emma.
  • awatar Praalinee Emma: @angie18 :taką małą trzepaczką mieszałam :))
  • awatar angie18: można wiedzieć z jaką odżywką go połączyłaś:) i czy bez problemu go zmyłaś :)?
  • awatar Wiedźma1: muszę zacząć kurację:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Przez świąteczne zamieszanie trudno było znaleźć czas na notkę. Wiadomo, porządki, przyrządzanie smakołyków, przygotowywanie podarunków dla bliskich.



Ponieważ nie zdążyłam pochwalić się wcześniej, pokażę Wam dziś moje własnoręcznie wykonane podgrzewacze z orzechów:





potrzebne:

- orzechy włoskie
- dziadek do orzechów
- dwie świece
- mały rondelek
- łyżka
- nożyczki
- spray - złoty lub srebrny - wedle uznania

Orzeszki rozdzielamy na dwie części, pozbawiamy 'nadzienia'. Oczyszczone skorupki malujemy spray'em, zostawiamy na 15 minut do wyschnięcia.
W międzyczasie roztapiamy w rondelku świecę pozostawiając nienaruszony knot (przyda się w dalszym etapie). Łyżeczką nalewamy rozgrzany wosk do przygotowanych skorupek orzecha. Kiedy wosk zaczyna stygnąć knot tniemy na kawałeczki i wkładamy do naszych podgrzewaczy.

Dla efektu na wypełnionym orzechami półmisku/paterze.

i Gotowe! ;-)


Prosty zabieg, a daje wiele radości.






Mam nadzieję, że Wasze święta były równie piękne i rodzinne jak moje. ;-)

Pozdrawiam i całuję Cieplutko,

Emma.
 

 


Kolejnym etapem naszej wycieczki była wizyta w Antwerpii. Jest to miasto w północnej części Belgii, we Flandrii.
Warto wspomnieć, że owo miasto w roku 2011 otrzymało tytuł Europejskiej Stolicy Młodzieży, a niegdyś urodził się i tworzył w niej
znany malarz Peter Paul Rubens. Antwerpia leży nad rzeką Skalda, i jest drugim po Rotterdamie największym w Europie portem morskim. O Antwerpii, jako mieście, słyszano już w VII wieku, choć prawa miejskie uzyskała "dopiero" ok. 500 lat później - w 1291 roku.
Najważniejszym miejscem w Antwerpii jest Rynek Główny - Grote Markt. Znajdują się tu wszystkie najciekawsze obiekty
zabytkowe miasta. Można przy nim zobaczyć tradycyjne wąskie kamieniczki z wysokimi dachami,
malowane na różne pastelowe kolory. Centralne miejsce zajmuje tradycyjnie ratusz -
Studhuis zbudowany z inicjatywy architekta Cornelisa Florisa w XVI wieku.
Jest on uznawany za jeden z najważniejszych zabytków renesansowych nie tylko w Belgii,
ale i w całych Niderlandach. W tle rynku wznosi się jedna z najwyższych na świecie katedra Najświętszej Marii Panny.
Nad samą rzeką można podziwiać XII-wieczną Fortecę Steen, w której dziś mieści się Muzeum Morskie.

Antwerpia to też miasto rozkoszy kulinarnych jak i raj dla piwoszy.
Miasto jest dumne ze swojego własnego browaru piwa Koninck podawane w lokalach zwanych powszechnie "bolleke".
Na uwagę jednak zasługują puby w Antwerpii. Z reguły są to fantastyczne, przytulne i stylizowane wnętrza,
ze specyficznymi dekoracjami, jak na przykład beczki w charakterze stolików czy setki zakurzonych butelek na ścianach
i akcesoria piwowarskie. W pubach można posiedzieć, wypić piwo i posłuchać muzyki, czasami z płyt, czasami na żywo.
Najmocniejszym punktem jest jednak wybór piwa.
W tradycyjnym pubie można go znaleźć nawet 300 gatunków od tradycyjnych chmielowych wyrobów,
po piwka owocowe jasne i ciemne. Często takie puby połączone są z innymi lokalami, serwującymi na przykład ciepłe posiłki.

Antwerpia to jednak nie tylko diamenty. Na uwagę zasługuje także świat mody.
Miasto można z powodzeniem porównać pod tym względem do powszechnie panującego Paryża.
Znajdują się tu specjalne ulice poświęcone wyłącznie tej branży, gdzie na parterze domów ulokowały się znane światowe marki,
a na piętrach ci stawiający pierwsze kroki w ubraniowym biznesie.
Swoje sklepy w Antwerpii mają choćby słynni Dries van Noten czy Ann Demeulemeester.
Mniejsze butiki, które lubią odwiedzać turyści, znajdują się przy bocznych uliczkach, takich jak Meir,
Kammenstraat czy na Schuttershofstraat. Poszczególne uliczki mają swoją specjalizację.
Na rogu Nationalestraat i Kammenstraat jest zdumiewający sklep; galanteria skórzana Boon z kolekcją 10 tys. rękawiczek.
Na wystawie wiszą rękawiczki z najlepszych skórek za 425 euro. Jest to unikalny sklepik na skalę Europy.
Poza projektantami mody są tu też liczne pracownie projektantów biżuterii.
Można ich odwiedzić w studiach i złożyć zamówienie na niepowtarzalny pierścionek lub broszkę.




Po wizycie w urokliwej Antwerpii, czekała Nas kolacja w najstarszej i najbardziej ekskluzywnej restauracji Chez Leon.
Jest to miejsce bardzo przyjazne i atrakcyjne dla turystów. Obsługa była wspaniała (nawet nie mówiącego po polsku kelnera moja grupa
nauczyła wymowy słowa "kurczak".
Jako przystawkę zamówiłam sałatkę - bez szału, no cóż... Za to dania główne były pyszne!
Razem z przyjaciółmi usiedliśmy przy 4 osobowym stoliku i każdy zamówił co innego - chcieliśmy wszystkiego spróbować, więc zwyczajnie
- Podzieliliśmy się jedzeniem ;-)
Spróbowałam mięsa po flamandzku, kurczaka z frytkami i sałatką z kiełków oraz Małży! ;-)
Za te ostatnie płaci się tylko raz - a dokładka jest do woli ;-D


 

 
*Belgijski piosenkarz rockowy, Arno, ekscytując
się wielonarodowością Brukseli, wyznał, że *Bruksela jest jak dziwka, wszystkich przyjmie*. Problem w tym, że nikt jej nie chce na dłużej. Wykorzysta i porzuci. Jedzie dalej albo wraca do siebie. *




Bruksela jako "stolica Unii Europejskiej" - od zawsze wydawała mi się brudna, kosmopolityczna,
niepotrzebnie napuszona i pozbawiona uroku. Już pierwszego dnia (właściwie nocy szybko
zrozumiałam jak błędne były moje przekonania. Oczywiście przed podróżą dużo czytałam na
temat zwyczajów i dziwactw belgijczyków, jednak prawdą jest porzekadło 'co kraj to obyczaj'
jak mawiali mędrcy.

Zostaliśmy ulokowani w dzielnicy Laeken, w kameralnym trzygwiazdkowym hotelu, ok 15 minut spacerkiem
od centrum. Po otrzymaniu kluczy i sycącej kolacji nasza grupa nie bardzo myślała o odpoczynku
po 17 godzinnej podróży - Wszak krótki to urlop, a pięknych miejsc co nie miara! - więc
poprosiliśmy obsługę o mapę ' i zwiedzanie czas zacząć!'.
Spacer trwał ponad dwie godziny, a w trakcie wstąpiliśmy do baru aby spróbować tradycyjnego
belgijskiego piwa.

Kolejnego dnia czekał na Nas Parlament Europejski, Atomium oraz przepiękna dzielnica Antwerpia.
Przy wejściu do Parlamentu - kontrola jak na lotnisku - telefony wyjąć, włożyć do niebieskiego pojemnika,
przez bramkę przejść, po czym odwiesić okrycia wierzchnie i wreszcie możemy rozpocząć zwiedzanie.
Bardzo spodobał mi się wirtualny przewodnik - na zasadzie audiobooka - który oprowadził Nas po całym Parlamentarium.

Kiedy już wszyscy zwiedzili Parlamentarium, udaliśmy się na spotkanie z europosłem Adamem Bielanem.
Chwila rozmowy dotyczącej zakresu prac PE, zdjęcia pamiątkowe i ... obiad, w stołówce Parlamentarnej. ;-)
Do wyboru do koloru - polecam być odważnym i zamiast tradycyjnego napoju wziąć Jupiler'ka -
pyszne belgijskie piwo, w sam raz do obiadu. ;-)

Ponieważ czasu mieliśmy niewiele, spokojnie mogliśmy tylko zjeść posiłki.

Z Parlamentu wyruszyliśmy zobaczyć sławne Atomium. Monumentalny model kryształu żelaza, powiększony 165 miliardów razy, zlokalizowany w dzielnicy Laeken, na przedmieściach Brukseli. Rzeczywiście budowla poraża swoim ogromem.
Pod Atomium Nasi Chłopcy wstąpili na szybkie piwko, które podał im uroczy czarnoskóry facet,
witając Nas w Polskim języku tradycyjnym 'Cześć'.





Tulę Was Ciepło,

Emma.
 

 
Codziennie zastanawiam się co jest ważniejsze. Praca, szkoła czy miłość?
Trudno w dzisiejszych czasach odpowiedzieć jasno na takie pytania.
Dorosłość w obecnej dobie jest dużo trudniejsza, niż w czasach, w których żyli nasi rodzice. Nie mieli oporów, aby wybrać co jest ważniejsze. Wychowywali dzieci jednocześnie spełniając się zawodowo.
Osobiście uważam, że trudności piętrzą się co pokolenie. Pojawiają się nowe możliwości rozwoju, jednak ceną większego nakładu pracy. Jak więc znaleźć czas na randki i spotkania ze znajomymi?
Chcąc osiągnąć więcej zostajemy postawieni przed niezwykle ważnym i trudnym wyborem. 'Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz' - mawiała mi mama...






Dziś przedłużyłam sobie weekend, ponieważ trudno jest mi walczyć z przemęczeniem. Przeszukiwałam internet w poszukiwaniu najlepszych kozaczków na śnieżystą zimę. Co wybrałam pokażę Wam później. ;-)




 

 
'Ludzie poruszają się po wytyczonych przez los albo przeznaczenie - obojętne jak to nazwać - trasach. Na mgnienie oka krzyżują się one z naszymi i idą dalej. Bardziej niż rzadko i tylko nieliczni zostają na dłużej i chcą iść naszymi trasami. Zdarzają się jednak i tacy, którzy zainstnieją wystarczająco długo, aby chciało się ich zatrzymać. Ale oni idą dalej. '

- S@motność w sieci







Po okresie oporu sięgnęłam w końcu po ten 'babski hicior', romansidło na siłę unowocześnione.
Pierwsze wersy książki faktycznie nie nastroiły mnie na tak - bo jak można opisywać biznesmena z laptopem o północy na peronie obskurnego dworca berlińskiego! To nie realne! Żaden gość w krawacie by tam nie polazł, nawet najbardziej odważny. Ale Emma upartą kobietą i molem książkowym w pewnym stopniu jest, więc czytałam dalej...
Po kilkunastu stronach zaczęło mnie wciągać, a nawet wielce zastanawiać skąd autor to wszystko wie. O genetyce, informatyce, głuchoniemych, necie i …kobietach.
Miałam nadzieję na swoisty kicz ale takowym chyba to nie jest… Póki co ja jestem pod wrażeniem. Czapki z głów i berety!


Książka trafia na moją półeczkę z TOP 20 - Polecam szczerze !












Tulę, Emma.
 

 

*Pierwszy wpis. Pierwszy wpis*
nowe postanowienia i zupełnie nowy blog.
Chciałabym zabrać Was w świat fantazji, kreatywności i wyobraźni. ;-)

Ten blog jest moją krainą, azylem...
gdzie w ogóle nie ma *MUSZĘ*.
Tu wszechobecne jest *CHCĘ*.
Dotyczy to również moich gości.

*Zapraszam Cię serdecznie do tej krainy*
Zajrzyj, rozgość się, a jeśli Ci się spodoba - zostań na dłużej.
Czas wizyty jest nielimitowany.

Możesz zostać *na zawsze*.







*Witam Was Cieplutko* - Emma.